„Wytwórnie płytowe mają moje zdjęcie na tarczy do rzutek”: człowiek, który zarabia miliony kupując klasyczne przeboje

Przebojowe piosenki mogą być lepszą inwestycją niż złoto – a dzięki przejęciu praw do nich Merck Mercuriadis stał się najbardziej znaczącą siłą w branży muzycznej.

Merck Mercuriadis miał dobre święta. W Boże Narodzenie, piosenką nr 1 w Wielkiej Brytanii był LadBaby’s Don’t Stop Me Eatin’, nowy cover  soft-rockowego hymnu ‚Don’t Stop Believin’ Journey’a z 1981 roku. Zastąpiła ona ‚All I Want For Christmas Is You’ Mariah Carey, która 26 lat po pierwotnym wydaniu znalazła się na szczycie listy przebojów. Oba utwory to niezmordowane, wiecznie żywe hity, które zbliżają się do 1 miliarda odtworzeń na Spotify. Oba utwory są jednymi z 61 000 posiadanych, w całości lub w części, przez firmę inwestycyjną Mercuriadisa, Hipgnosis Songs Fund, i uosabiają tezę, która uczyniła 57-letniego Kanadyjczyka, w mniej niż trzy lata, najbardziej znaczącą siłą w biznesie muzycznym.

Mówiąc prościej, Hipgnosis zbiera pieniądze od inwestorów i wydaje je na nabycie praw własności intelektualnej do popularnych piosenek, takich ludzi jak Mark Ronson, Timbaland, Barry Manilow i Blondie. Na tym szybko rozwijającym się rynku, Hipgnosis odróżnia od konkurencji, to że jej założyciel jest weteranem A&R, menadżerem i prezesem wytwórni płytowych. Mercuriadis, niczym oldschoolowy potentat muzyczny, sprzedaje swoją markę poprzez sprzedawanie siebie. W przeciwieństwie do innych potentatów, Mercuriadis jest wysportowanym weganinem o spartańskich upodobaniach. „Jedyną materialną rzeczą, na której naprawdę mi zależy, są winyle” – mówi. „I klub piłkarski Arsenal„. Wygląda raczej jak ochroniarz na koncercie rockowym: ogolona głowa, tęgi tors, zwykła czarna koszulka, jastrzębie spojrzenie. Mark Ronson nazywa go „najmądrzejszym facetem w pokoju”.

Firma Merck Mercuriadis’s Hipgnosis zbiera pieniądze od inwestorów na zakup praw do piosenek takich wykonawców jak Blondie. Fot: Michael Ochs/Getty Images

Każdego dnia wstaje o 5 rano, odpowiada na maile, ćwiczy przez 90 minut, a następnie spędza godziny na rozmowach wideo z muzykami, inwestorami i pracownikami. Od 1986 roku mieszka w zachodnim Londynie, a teraz, na mocy COVID-owych przepisów lockdownowych, jest uwięziony w Los Angeles, co oznacza, że musi wstawać jeszcze wcześniej, aby porozmawiać z inwestorami w Wielkiej Brytanii. Jego tło Zoom to układ odwróconych słoni: logo Hipgnosis.

Piosenki są bardziej niezawodnym aktywem niż ropa naftowa, czy złoto. Klasyczna piosenka jest źródłem przewidywalnego dochodu w nieprzewidywalnym świecie.

Mercuriadis wygłaszał swoje przemówienie do inwestorów tak wiele razy, że jego sposób mówienia wydaje się automatyczny. To prosta koncepcja, ale do niedawna radykalna. Piosenki, jak twierdzi, są klasą aktywów bardziej niezawodną niż ropa naftowa czy złoto, ponieważ popyt na nie jest odporny na wstrząsy gospodarcze i polityczne. Gdy czujesz się szczęśliwy, grasz muzykę, by świętować; gdy czasy są ciężkie, grasz muzykę, by się rozweselić. Klasyczna piosenka, jak mówi, jest źródłem „przewidywalnego, niezawodnego dochodu” w nieprzewidywalnym świecie.

W przeciwieństwie do tradycyjnego wydawcy muzycznego, który pobiera 10-25% prowizji za administrowanie piosenkami, Hipgnosis kupuje prawa do 50-100% wszystkich przyszłych tantiem od autorów piosenek za pokaźną sumę ryczałtową. W przypadku piosenek do zarobienia jest dużo pieniędzy (trzy główne firmy wydawnicze zarobiły ponad 2,3 miliarda funtów w 2019 roku), a Mercuriadis uważa, że może być ich jeszcze więcej. W starym, przedcyfrowym modelu, autorzy piosenek zarabiali większość swoich tantiem ze sprzedaży płyt i odtwarzania w początkowej fazie życia piosenki. W gospodarce strumieniowej natomiast popularna piosenka generuje pieniądze każdego dnia, nawet kilkadziesiąt lat później. Mercuriadis chce zastąpić staroświeckie wydawnictwa muzyczne „zarządzaniem piosenkami”, które maksymalizuje wartość utworów poprzez proaktywne poszukiwanie synchronizacji (miejsc w filmach, programach telewizyjnych, grach komputerowych i reklamach), sampli i coverów. Dwie piosenki z katalogu Hipgnosis, Maroon 5’s „Girls Like You“ ft Cardi B i Shawn Mendes’s „My Blood“, zostały niedawno wykorzystane, jako covery w serialu Netflixa Bridgerton.

Rozpoczynając w 2016 roku, Mercuriadis zwrócił się z tym pomysłem do 177 inwestorów. Garstka powiedziała mu, żeby nigdy więcej nie przekraczał progu ich drzwi; 38 (w tym Kościół Anglii) poparło go; reszta powiedziała, że są zaintrygowani, ale nie chcą być jego królikami doświadczalnymi. Hipgnosis weszło na giełdę 11 lipca 2018 roku. Mercuriadis wszedł na ceremonię IPO na londyńskiej giełdzie z Teriusem „The-Dream” Nashem, scenarzystą-producentem stojącym za singlem „Umbrella” Rihanny i „Single Ladies (Put A Ring On It)” Beyoncé – jego pierwszym nabytkiem z listy A. „Nie chciałem wejść na tę ceremonię z pustymi rękami,” mówi. „Chciałem powiedzieć: ‚Zaczynajmy’„.

Shape Of You Eda Sheerana jest najczęściej streamowanym utworem Hipgnosis. Fot: Getty Images

Hipgnosis, który zatrudnia 65 osób w Londynie i Los Angeles, zebrał już ponad 1,5 mld funtów i szybko je wydał. Tylko w grudniu i styczniu fundusz ogłosił umowy z Neilem Youngiem, Shakirą, Lindsey Buckingham z Fleetwood Mac, Kaiser Chiefs oraz producentami Jimmym Iovine i Jackiem Antonoffem. Hipgnosis ma udziały w około 3,000 hitów nr 1 i pięciu utworach z Top 10 Billboardu ostatniej dekady, w tym Uptown Funk Ronsona i Shape Of You Eda Sheerana. Około 50 z inwestorów, którzy powiedzieli Mercuriadisowi, że poczekają i zobaczą, od tego czasu weszło na pokład. „Wszystko, co kiedykolwiek powiedziałem moim inwestorom, albo się spełniło, albo zostało przekroczone” – mówi Mercuriadis.

Kiedy Merck rozmawia z artystami i inwestorami, muszą oni uwierzyć w system, z którym nigdy nie mieli do czynienia„, mówi Nile Rodgers z Chic, wieloletni przyjaciel, który zasiada w radzie doradczej Hipgnosis, The Family (Music) Limited. „Muszą wierzyć, że jest szczery, inteligentny i ma dobry instynkt. Sukces biznesu jest w zasadzie zasługą osoby, która go prowadzi.”

Firmy od lat po cichu nabywają katalogi piosenek, ale nigdy na taką skalę. Dzięki Hipgnosis, popyt jest gorący, z rosnącą konkurencją ze strony konkurencyjnych funduszy i głównych wydawców, którzy zostali spłoszeni pogonią za nagrodami. W grudniu zeszłego roku Universal nabył wszystkie piosenki Boba Dylana w ramach jednej z największych w historii transakcji tego typu. Dla Mercuriadisa, który od dwóch lat negocjował z przedstawicielami Dylana, było to wyjątkowe rozczarowanie. „Byliśmy gotowi do zawarcia umowy, a wtedy Universal złożył ofertę, z którą nie mogliśmy konkurować” – mówi. „Musiałbyś być firmą tej wielkości, żeby zaabsorbować cenę, jaką zapłacili”. Była ona, jak mówi, znacznie wyższa niż 225 mln funtów, o których informowano w tamtym czasie. „Bardzo chciałbym mieć katalog Boba Dylana, ale to nie była dla nas odpowiednia transakcja„.

Cały biznes jest przerażony. Posiadanie praw do sprawdzonych utworów jest postrzegane jako ostatnia bezpieczna inwestycja w muzykę.

Wielka huśtawka Universal za Dylana – wykorzystująca pieniądze, które mogły być wydane na rozwój nowych artystów – jest oznaką wpływu Mercuriadisa w skali Richtera na biznes muzyczny. „Cały biznes jest przerażony” – mówi Ted Gioia, historyk muzyki z wykształceniem biznesowym. „W obecnym środowisku posiadanie praw do starych, sprawdzonych utworów jest postrzegane jako ostatnia bezpieczna inwestycja w muzykę„.

Nile Rodgers z Chic jest w zarządzie Hipgnosis. fot: Alexandre Schneider/Getty Image

Mercuriadis ma jeszcze większe plany. Chce zmienić obowiązujące w przemyśle muzycznym od dziesięcioleci równanie ekonomiczne, zgodnie z którym nagranie zarabia około pięć razy więcej niż kompozycja. Ta ambicja łączy w sobie interes własny (Hipgnosis dostałoby więcej pieniędzy) z poczuciem sprawiedliwości (podobnie byłoby w przypadku wszystkich autorów piosenek). To sprawia, że jest bólem głowy dla wielkiej trójki wytwórni płytowych (Sony Music Entertainment, Universal Music Group, Warner Music Group) i ich wydawniczych ramion (Sony Music Publishing, Universal Music Group Publishing i Warner Chappell Music). Pytany, czy narobił sobie wrogów odpowiada:

Nic z tego nie jest osobiste„, mówi. „Ludzie, którzy pracują w Universal, Warner i Sony to wspaniali ludzie, którzy kochają muzykę. To nie z nimi mam problem, tylko z paradygmatami, które istnieją od 75 lat.” śmieje się. „Za moimi plecami jestem pewien, że mają moje zdjęcie na tarczy do rzutek. A jest dużo czoła, w które można rzucać lotkami„.

Kiedy Hipgnosis kupiło 50% udziałów w katalogu Neila Younga, nabyło połowę pierwszego albumu, który Mercuriadis pokochał: Harvest z 1972 roku. Podobnie jak Young, Mercuriadis jest produktem małomiasteczkowej Kanady. W jego przypadku te miasteczka były naprawdę bardzo małe.

Urodził się 2 października 1963 roku. Jego ojciec był byłym zawodowym piłkarzem w Grecji, który przeprowadził się do Schefferville, odizolowanego miasteczka górniczego w północnym Quebecu, aby pracować w przemyśle rudy żelaza i założyć rodzinę. Kiedy Mercuriadis miał pięć lat, jego rodzina przeniosła się do równie malutkiego Middleton w Nowej Szkocji, gdzie otworzyła jadłodajnię. Mercuriadis pomagał za kasą, rozmawiając z uczniami szkoły średniej, którzy wrzucali monety do szafy grającej. „Piosenki stawały się twoimi przyjaciółmi, ponieważ jest tylko tyle rzeczy, których możesz doświadczyć w tych małych miasteczkach” – mówi. „Moim pierwszym doświadczeniem empatii było słuchanie Elvisa śpiewającego In The Ghetto na szafie grającej„. Gdy zaczął kolekcjonować albumy, zachwyciły go odjechane okładki płyt Pink Floyd i Led Zeppelin. Projektanci nazwali się Hipgnosis, co oznacza „hip-wiedza”. (Znacznie później, Mercuriadis skontaktował się ze współzałożycielem Stormem Thorgersonem, poprosił go o pozwolenie na używanie nazwy i zlecił mu zaprojektowanie logo).

Nie umiem grać na instrumencie ani śpiewać piosenek. Odpowiedzialność to jedyna cecha, którą wnoszę na imprezę. Nigdy nikogo nie zawiodłem

Jako nastolatek, Mercuriadis robił to, co zwykle robią dzieci z małych miasteczek – pił za dużo, brał narkotyki, wpadał w kłopoty – aż do momentu, gdy jego najlepszy przyjaciel zginął w wypadku samochodowym. „To miało na mnie ogromny wpływ. To był początek tego, że zacząłem mówić: ‚OK, muszę się stąd wyrwać’„. Pochłaniając rockowe biografie i magazyny muzyczne, Mercuriadis wiedział, że brakuje mu talentu muzycznego, aby być następnym Neilem Youngiem, ale myślał, że może naśladować jego legendarnego menedżera, Elliota Robertsa. „Nie umiem grać na żadnym instrumencie, nie umiem śpiewać, nie umiem napisać takiej piosenki” – mówi. „Odpowiedzialność to jedyna cecha, którą wnoszę na imprezę. Nigdy nikogo nie zawiodłem„.

Po tym jak jego rodzina przeniosła się do Halifax w Nowej Szkocji, Mercuriadis zaczął pisać listy do Simona Drapera, współzałożyciela i wizjonera A&R wytwórni Virgin Records, której sygnatariuszami byli między innymi Mike Oldfield, The Human League i Culture Club. Mercuriadis podsumowuje: „Kocham to, nienawidzę tamtego, Virgin to najbardziej przyjazna artystom wytwórnia na świecie„. W końcu, w wieku zaledwie 19 lat, zaproponowano mu pracę w marketingu w biurze Virgin w Toronto. „Pamiętam go jako prawdziwego entuzjastę, totalnego fanatyka muzyki, i takim pozostał do dziś” – mówi Jeremy Lascelles, który prowadził dział A&R Virgin w Londynie. „Ma niesamowitą, encyklopedyczną wiedzę o muzyce i ogromną kolekcję płyt. Kiedy obaj mieszkaliśmy w zachodnim Londynie, widywałem go w Rough Trade, kupującego po 40 płyt.

W Virgin, Mercuriadis pomógł rozwinąć kultową kanadyjską singer-songwriterkę Mary Margaret O’Harę i wprowadzić Simple Minds na rynek Ameryki Północnej. „To jego energia i zaangażowanie sprawiły, że przeszliśmy drogę od złota do multi-platyny w Kanadzie, a potem osiągnęliśmy podobny wynik w Stanach” – mówi frontman Simple Minds Jim Kerr. „Świetnie się z nim spędzało czas. Pamiętam jak załatwił nam wszystkim najlepsze miejsca na koncercie Springsteena. Odniosłem wrażenie, że dla niego praca z muzyką była jakąś wielką, ekscytującą przygodą.

Hipgnosis zarabia na takich klasykach jak „Let’s Stay Together” Ala Greena. Fot: Tim Mosenfelder/WireImage

W 1986 roku Mercuriadis przeniósł się do Londynu, by pracować dla Sanctuary, firmy zarządzającej, a później wytwórni płytowej, założonej przez menedżerów Iron Maiden, Andy’ego Taylora i Roda Smallwooda, i pozostał tam przez następne 21 lat. „Był jak trzy osoby w jednej” – wspomina Smallwood. „Znał całą muzykę, był na bieżąco z nowinkami i plotkami w branży, a na co dzień zajmował się zarządzaniem. Prawdopodobnie pomogło mu bycie abstynentem. To było niezwykłe w tym biznesie w tamtym czasie„. Kiedy Mercuriadis ożenił się w 1989 roku, jego drużbą był Bruce Dickinson z Iron Maiden. Wszystkie jego trzy córki pracują dla Hipgnosis, podczas gdy syn, absolwent szkoły Brit, jest „jedynym w rodzinie, który ma talent muzyczny„.

W 2000 roku Mercuriadis przeniósł się do Nowego Jorku, by kierować północnoamerykańską działalnością Sanctuary Records. Pomagał w reaktywacji wytwórni Rough Trade, którą napędzali The Strokes i The Libertines, a wśród jego menadżerów znaleźli się Elton John i Beyoncé. Miał szczególny talent do pracy z artystami, którzy byli niesławnie trudni w obsłudze, takimi jak Axl Rose i Lou Reed. „Jego styl zarządzania polegał w dużej mierze na wnikaniu w głowę artystów i próbie zrozumienia, co chcieli osiągnąć” – mówi Taylor. „Ma więź z kreatywnymi ludźmi„.

Mercuriadis żartobliwie nazywa siebie „zaklinaczem koni”. „Słucham artysty, aby dowiedzieć się, co jest dla niego ważne, a potem staram się to zrealizować” – mówi. „Prawda jest taka, że sukces nie jest trudny, gdy jest się utalentowanym. To, co jest trudne, to posiadanie sukcesu, którego pragniesz, a to oznacza, że musisz być nieprzekupny.”

Kiedy Mercuriadis został dyrektorem generalnym w 2004 roku, Sanctuary było największą niezależną wytwórnią w Wielkiej Brytanii, a także największą na świecie firmą zarządzającą i największym niezależnym posiadaczem katalogów utworów – ale potem wszystko się rozpadło, i to szybko. Po okresie gwałtownej ekspansji, Sanctuary zostało szczególnie mocno dotknięte przez darmowe serwisy wymiany plików, takie jak Napster, oraz załamanie sprzedaży albumów, które pogrążyło całą branżę w kryzysie egzystencjalnym. Nile Rodgers pamięta, że czuł niepokój o Sanctuary, kiedy odwiedził nowe, ekstrawaganckie biura wytwórni. „To było prawdziwe Hollywood. Byłem jak, ‚Woah, co się stało?’ Wiedziałem, że to był początek końca„.

Bolesny okres zmniejszania zatrudnienia i refinansowania nie wystarczył, aby uratować Sanctuary, które w 2007 roku przeszło do Universal Music Group za cenę zaporową 44,5 mln funtów. W tym procesie Mercuriadis stracił większość swoich klientów. W wieku 44 lat, po ponad dwóch dekadach nieprzerwanych sukcesów, został zaskoczony pierwszym poważnym zwrotem fortuny.

Wycofałem się” – mówi. „Nadal zarządzałem ludźmi takimi jak Morrissey i Diane Warren, ale wiedziałem, że czegoś mi brakuje. Zbudowałem z moimi partnerami coś, co było najlepsze w swojej klasie, a ja czułem, że to wszystko jest porażką. Po 21 latach nie miałem się czym pochwalić.” Pociera swoją czaszkę. „Nigdy nie poszedłem po diagnozę, nigdy nie brałem leków, ale gdybyś zapytał moją żonę, prawdopodobnie powiedziałaby, że miałem depresję„.

Patrząc wstecz, uważa, że stracił dyscyplinę i skupienie, i przysiągł sobie, że to się już nigdy nie powtórzy. „Ego, jak każdy odkrywa w pewnym momencie swojego życia, jest straszną rzeczą„.

Hipgnosis powstało z połączenia dwóch odrębnych idei, które Mercuriadis miał przez dekadę. Po pierwsze, we wczesnych dniach Spotify zdał sobie sprawę, że streaming uratuje przemysł muzyczny poprzez aktywizację ogromnej liczby pasywnych słuchaczy: ludzie, którzy nigdy nie kupili albumu, z radością zapłacą 120 funtów rocznie za abonament Spotify. „Muzyka przestała być zakupem luksusowym, a stała się zakupem użytkowym” – mówi. Strumieniowanie nie tylko zwiększyłoby ogólną pulę przychodów, ale także pozwoliłoby określić wartość każdego utworu.

Jednocześnie Mercuriadis wierzył, że autorzy piosenek zasługują na lepsze warunki. Z każdego funta wydanego na streaming, około 58 pensów trafia do artystów i wytwórni płytowych za nagrania, podczas gdy tylko 12 pensów trafia do autorów i wydawców za piosenki. Ta nierówność, zakorzeniona w branży od dziesięcioleci, została uwypuklona przez rosnące znaczenie profesjonalnych autorów piosenek. Ostatnim albumem nr 1 Billboardu, który nie zawierał ani jednego dodatkowego kredytu na pisanie piosenek, był ‚Temptest’ Boba Dylana, w 2014 roku; ‚Lemonade’ Beyoncé, dla kontrastu, zawierał prawie 40 dodatkowych kredytów. „Songwriterzy dostarczają najważniejszy komponent, a jednocześnie otrzymują najmniejszy czek” – mówi Mercuriadis.

Mercuriadis twierdzi, że odrzucił siedmiocyfrową ofertę McDonald’s na wykorzystanie w reklamie utworu Eurythmics „Sweet Dreams (Are Made Of This)”. Fot: Getty Images

Wszyscy wiedzą, że jest to niesprawiedliwe, ale nie ma zbyt wielu bodźców, by przywrócić równowagę, ponieważ właścicielami trzech największych wydawnictw są ci sami ludzie, co trzech wielkich wytwórni płytowych. „Chciałem zmienić system, ale zdałem sobie sprawę, że jako jednostka nie mam znaczenia” – mówi Mercuriadis. „Mogę zarządzać świetnymi klientami, mogę mieć pieniądze w banku, ale i tak mogę zostać zmieciony jak mucha. Uznałem, że będę potrzebował dźwigni, jeśli chcę mieć jakikolwiek wpływ„.

Hipgnosis daje mu tę dźwignię poprzez zwiększanie dochodów i siły przetargowej autorów piosenek. Mercuriadis mówi, że zarządzanie piosenkami jest częściowo kwestią siły roboczej: pracownik wydawcy może zajmować się 20.000 piosenek, podczas gdy pracownik Hipgnosis będzie odpowiedzialny za nie więcej niż 2.000, dzięki czemu każda z nich będzie traktowana z należytą uwagą.

Ilość i jakość miejsc wzrosła„, mówi Nile Rodgers, którego hit z 1979 roku We Are Family, który napisał i wyprodukował dla Sister Sledge, pojawił się ostatnio w zwiastunie Super Bowl filmu Eddiego Murphy’ego Coming 2 America. „Jak dotąd wszyscy wydają się być szczęśliwi. Nie spotkałem ludzi, którzy powiedzieliby: ‚Żałuję, że to zrobiłem.‚”

Zasada numer jeden w muzyce zawsze brzmiała: nigdy nie sprzedawaj swojego dorobku. Ale Merck zmienił tę zasadę

Jeszcze nie tak dawno temu sprzedaż praw do posiadanej piosenki była tabu. „Zasada numer jeden w muzyce zawsze brzmiała: nigdy nie sprzedawaj swojego dorobku wydawniczego” – mówi Mark Ronson. „Ale Merck odwrócił cały ten sposób myślenia„. Zmienił się również finansowy krajobraz muzyki. Artyści, którzy intensywnie koncertowali, aby zrównoważyć straty wynikające ze spadku sprzedaży albumów, teraz utknęli w domu z powodu Covid-19. „Jeśli jesteś gwiazdą muzyki pop, która prowadzi wystawny tryb życia, twoje alternatywy są bardzo surowe: albo się wycofać, albo się sprzedać„, mówi Ted Gioia. „Zgadnij, którą z nich wybierają?„. Mercuriadis przyznaje, że pandemia sprawiła, że zwłaszcza starsi artyści bardziej obawiają się sprzedaży. „Wielu z nich jest w takim momencie życia, że mogą już nigdy nie wrócić na trasę koncertową i stawiają kropkę nad i w swoich planach majątkowych”.

Kiedy autorzy piosenek sprzedają je Hipgnosis, zrzekają się swojego prawa do weta w sprawie umieszczenia ich na płytach lub synchronizacji, więc Mercuriadis musi ich przekonać, że będzie sprawiedliwym opiekunem ich dzieła życia. Przekonuje, że ostrożne obchodzenie się z piosenkami jest nie tylko moralnie słuszne, ale także dobre dla biznesu. „Wiem, że dużą część wartości piosenek Neila Younga stanowi sposób, w jaki Neil się zachowywał. Muszę chronić tę wartość„. W swojej piosence z 1988 roku This Note’s for You, Young chwalił się: „Ain’t singin’ for Pepsi/ Ain’t singin’ for Coke/ I don’t sing for nobody”.

Mercuriadis odrzucił siedmiocyfrową ofertę od McDonald’s za Sweet Dreams (Are Made Of This) zespołu Eurythmics, która jest jedną z najczęściej streamowanych piosenek z 1983 roku. „Jaki jest świetny sposób, aby zabić to, co jest wyjątkowe w tej piosence? Umieścić ją w reklamie McDonald’s.” LadBaby’s naff parodia Journey była rzadkim wyjątkiem. „Jeśli mam być szczery, normalnie bym tego nie zatwierdził, bo nie podoba mi się pomysł traktowania piosenek w ten sposób„, mówi, ale dodaje, że to było na cele charytatywne.

Hipgnosis posiada prawa do utworu Go Your Own Way zespołu Fleetwood Mac. Fot: Michael Ochs/Getty Images

Hipgnosis jest prowadzone przede wszystkim przez prawdziwą osobę związaną z muzyką„, mówi autor-producent Tim „Timbaland” Mosley, którego największe hity to SexyBack Justina Timberlake’a i Promiscuous Nelly Furtado. „Bardziej niż pieniądze, właśnie to był kluczowy czynnik w mojej decyzji, aby robić z nimi interesy„. Lindsey Buckingham z Fleetwood Mac, którego Go Your Own Way jest jedną z najczęściej streamowanych piosenek z 1976 roku, ma podobną myśl: „Jestem pewna, że mój dorobek będzie nadzorowany z wielkim sercem i wnikliwością„.

Niektórzy obserwatorzy uważają jednak, że rozmiar czeków Mercuriadisa jest bardziej decydujący niż jego superfandom. Poza The-Dream, który z dumą upublicznił swoją wypłatę w wysokości 16,6 milionów funtów, większość klientów Hipgnosis chowa swoje dane pod klauzulą NDA. Uważa się jednak, że wypłaty są od 10 do 20 razy większe niż roczny dochód z katalogu. Wypłata Neila Younga została oszacowana na 110 milionów funtów.

To bardzo, bardzo konkurencyjne, a Merck bije wszystkich na głowę, bo płaci więcej” – mówi jeden z weteranów branży muzycznej, który zastrzegł sobie anonimowość. „Kiedy sprzedajesz swój dom, czy sprzedajesz go osobie, którą naprawdę lubisz, która szanuje wystrój, czy sprzedajesz go komuś, kto oferuje więcej pieniędzy?”.

Mercuriadis, co jest do przewidzenia, zaprzecza temu. Przypisuje on skargi do cierpkich porażek konkurencyjnych firm, które przegrały z Hipgnosis. „Co zamierzasz powiedzieć inwestorom? Nie powiesz, że on ma lepszą propozycję. Powiesz, że płaci za dużo” (sam skorzystał z tego wytłumaczenia przy okazji porażki przy próbie kupna katalogu Boba Dylana.) „Jesteśmy dalecy od przepłacania„, mówi, „Hipgnosis łapie okazje zanim wzrost w subskrypcjach streamingowych i nowych usługach (polegających na licencjonowaniu muzyki, od TikTok do Peloton), popchnie cenę jeszcze wyżej. To taki czuły punkt” – mówi.

Obecne tempo przejęć jest z pewnością nie do utrzymania. Praktycznie każdy twórca piosenek lub firma, która chce sprzedać swój katalog, jest w trakcie tego procesu, co oznacza, że duże transakcje skończą się raczej wcześniej niż później. Mercuriadis daje sobie dwa lata. „Jeśli osiągnę wszystko, co chcę osiągnąć, nie będziecie pamiętać, że Hipgnosis miało niesamowitą passę przejęć. To co zapamiętacie to fakt, że Hipgnosis było firmą, która ustanowiła system zarządzania piosenkami.

Minie jeszcze wiele lat zanim dowiemy się, czy zakład Mercuriadisa o nieśmiertelność klasycznych piosenek się opłacił. Jest on byczo nastawiony („Ty i ja wiemy, że piosenki Neila Younga i Nile’a Rodgersa zmierzają donikąd„), ale Gioia jest sceptyczny. „Piosenki to wyczerpujące się aktywa. W końcu prawa autorskie wygasają i przepływy pieniężne się kończą.” To zwykle oznacza 70 lat po śmierci autora, ale, dodaje Gioia, „zanim to nastąpi, zmieniające się gusta publiczności niszczą wiele z wartości finansowej w starej muzyce. Wiem, że fani muzyki wierzą, że ich ulubione utwory nigdy nie przeminą, ale rzeczywistość jest taka, że nawet supergwiazda artystyczna ma ograniczony okres przydatności.

Na razie jednak Hipgnosis ma liczby po swojej stronie i nie trzeba rozumieć jego pracy, by się z nią zetknąć. Podczas pisania tego artykułu autor (Dorian Lynskey) obejrzał odcinek The Crown, w którym Emma Corrin jako księżna Diana tańczy w balecie do piosenki Eurythmics „Love Is A Stranger” z 1983 roku. To działa jako dokładne odzwierciedlenie okresu izolacji Diany, wprowadza nowe pokolenie do piosenki i sprawia, że starsi widzowie (w tym ja) chcą ją odtworzyć po raz pierwszy od lat. To, jak mówi Mercuriadis z dumą, jakby sam ją napisał, to jest piosenka Hipgnosis.

Maszynki do robienia pieniędzy: 10 najpopularniejszych utworów z katalogu Hipgnosis

Utwór „New Rules” Dua Lipy ma 1,47 mld streamów. Fot: Getty Images
Ed Sheeran Shape Of You (2.72bn streamów na Spotify)
Dua Lipa New Rules (1.47bn)
Mark Ronson Uptown Funk ft Bruno Mars (1.26bn)
Journey Don’t Stop Believin’ (995 mln)
Mariah Carey All I Want For Christmas Is You (913 mln)
Bon Jovi Livin’ On A Prayer (695m)
Eurythmics Sweet Dreams (Are Made Of This) (650m)
Lady Gaga Bad Romance (509m)
Fleetwood Mac Go Your Own Way (486m)
Al Green Let’s Stay Together (282m)
tłumaczenie: Beata Ejzenhart
źródło: https://www.theguardian.com/ 
autor: Dorian Lynskey

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s