Natalia Szroeder „Powinnam?”

Nowa Era Natalii Szroeder. „Powinnam?” to pierwszy singiel, zapowiadający jej nowy album

„To podsumowanie ostatnich lat moich muzycznych działań, ciągłych prób sprostania wymaganiom wszystkich, doskakiwanie do poprzeczek, do których nie miałam ochoty doskakiwać. Rok 2021 będzie początkiem czegoś nowego, wyczekanego, wypracowanego i wymarzonego” – mówi o piosence Natalia.

W komentarzu pod teledyskiem dodatkowo czytamy mini „oświadczenie” Artystki:

Mam od dzieciaka taką cechę charakteru, a może po prostu takiego fioła, taki strach może… strach przed tym, żeby nikogo nigdy pod żadnym pozorem nie rozczarować. I choć wydawać by się mogło, ze to całkiem urocza przypadłość, jednak na dłuższą metę okazała się być dla mnie trochę utrapieniem. Moje wytrwałe próby, by sprostać gustom i oczekiwaniom wszystkich, by nie rozczarować nikogo, nigdy nie kończyły się pełnym sukcesem. Bo przecież zawsze znajdą się eksperci, którzy lepiej ode mnie wiedzą, co powinnam, a czego nie. Tacy, co to mają na moją artystyczną drogę dużo lepszą wizję niż ja sama i gdyby byli mną, to już dawno nie byliby mną, tylko co najmniej Duą Lipą. A ja tylko bezczelnie marnuję swój potencjał. BO PRZECIEŻ: Powinnam bardziej pokazać swoje głosowe możliwości, skalę pokazać. Powinnam ambitniej, a nie to pitu pitu fiu fiu popowe. Powinnam trochę niżej, bo ta wysoka wokaliza jednak drażni ucho. Powinnam bardziej w rap. Powinnam bardziej w pop. Powinnam bardziej w alternatywę. Powinnam bardziej w taniec. Powinnam bardziej po angielsku. Powinnam bardziej po polsku. Powinnam wrócić do starych rzeczy. Powinnam stare rzeczy zakopać jak najgłębiej i zapomnieć, ze się kiedykolwiek działy. Powinnam pisać lepsze teksty. Powinnam pisać lepsze melodie. Powinnam w ogóle NIC NIE PISAĆ. Powinnam usunąć pieprzyk spomiędzy brwi. Powinnam przytyć. I naprawdę przez tych dziesięć lat (whaaaaattt) przewinęło się trochę „ekspertów” i „wizjonerów” przez moje życie zawodowe. I kurde. Tak wspaniale jest czuć, ze w końcu sama dla siebie jestem ekspertem. Że mam w sobie pewność i odwagę. I że nawet jeśli coś powinnam, to może po prostu nie chcę. 🙂 Bo kurdemole mogę nie chcieć. 🙂 Jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało… dojście do tych wniosków i wprowadzenie ich w życie zajęło mi dziesięć lat. Polecam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s